Cecylia Kielecka prosi o pomoc

Cecylia Kielecka mieszka w Inowrocławiu. Urodziła się w 1944 roku. Mimo fizycznej niepełnosprawności z powodu postępującego stwardnienia rozsianego, jest nadal pełna pogody ducha i optymizmu. Jest przykuta do wózka inwalidzkiego. Ma niesprawne ręce i głowę pełną pięknych wierszy. Dyktuje je więc wolontariuszom, którzy ją odwiedzają. Oto fragment: „Widzę Cię Jezu, gdy jestem strapiona/ Kiedy cierpienie bierzesz w swe ramiona/ Kiedy ocierasz mi spłakane oczy/ Widzę Cię we dnie i widzę w nocy/ Dźwigasz mnie z wózka, gdy jestem w potrzebie/ Ach całym sercem Jezu wielbię Ciebie/ Kiedy jest ciężko z upadku podnosisz/ Ulgę na sercu i duszy przynosisz…” Nie skarży się, nie ma pretensji do Boga za to, że jest sparaliżowana. – Nie mam żalu. Wręcz przeciwnie. Dziękuję Bogu za każdy kolejny dzień. Z pokorą przyjmuję to, co mnie w życiu spotkało i spotyka. Zawsze każdemu powtarzam: nie szukaj winy w innym, zastanów się lepiej, czy sam masz czyste sumienie. Wiara w Boga jest we mnie silna, najsilniejsza. Myślę, że to Bóg daje mi tę siłę. Bez niego nie poradziłabym sobie w tej ciężkiej chorobie – wyznaje. „Człowiek pragnie szczęścia/ Żeby żył w radości/ Żeby w swoich oczach/ Miał dużo miłości/ Więc się uśmiechajmy/ Może to się zmieni/ Czas tak szybko leci/ Może tej jesieni/ Przyjdzie do nas szczęście/ W sercach nam zagości/ Przyniesie nam uśmiech/ I dużo radości.”

Na zdjęciu pani Cecylia z Mają Adamską, wolontariuszką, która zapisuje jej wiersze

Dobrowolne wpłaty można dokonywać na konto:

Nr  94 1090 1069 0000 0001 3121 6528 z dopiskiem 023 Cecylia Kielecka.

Przekaż 1% podatku

W imieniu Pani Cecylii bardzo dziękujemy.